VORTAL BHP
Aktualnie jest 919 Linki i 254 kategori(e) w naszej bazie
WARTE ODWIEDZENIA
 Co nowego Pierwsza 10 Zarekomenduj nas Nowe konto "" Zaloguj 28 sierpnia 2008
Kontakt


Lokalizacja



ZUMI


Menu główne


EBAY


OPEN4


HP-Kupuj zaraz


Na stronie przebywa obecnie....

Obecnie jest 67 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.

Zapytaj prawnika


Ofertownia


Strony


ATEST OCHRONA PRACY


PRAWO PRACY FORUM Odpowiada Wybitny Znawca Prawa P.T NYCZ

PRAWO PRACY FORUM Odpowiada Wybitny Znawca Prawa PanTadeusz NYCZ Moderator Tadeusz Nycz Państwowa Inspekcja Pracy


PRAWO PRACY STRONA Prawo Pracy




NOWY


EUROPEJSKA AGENCJA BEZPIECZEŃSTWA I ZDROWIA W PRACY

European Agency for Safety and Health at Work

Wymiana Linkami 2


GPS


Wpisz słowo i szukaj w serwisie



Waluty


DODAJ STRONĘ DO NASZEGO KATALOGU


ABC PRAWA


WARSZAWA


MINISTERSTWA


EUROPA W SIECI


SŁOWNIKI


WYPOCZYNEK2


HUMOR i Dowcipy


HUMOR


BHP TESTY

BHP TESTY BHP TESTY

STARTOWY NIEZBĘDNIK W INTERNECIE


Testy-Aktualności-Targi BHP


Ośrodki szkoleniowo-wypoczynkowe z których korzystamy


BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ


Kamery

kamery internetowe

DRUKI FORMULARZE


Świeże Wiadomości


NAJWIEKSZE FORUM BHP I PRAWA PRACY

Zobacz: http://www.forumbhp.pl

Intymna


Kwiaty


Google

Przeszukuj WWW
Szukaj z www.bhp.org.pl

Religia i Kościół: Diabły Ojca Pio Autor : God
Religia Kościół
Przyszli jak zwykle nocą

W małym pokoiku w domu przy via Santa Maria degli Anieli panował mrok i na wyciągnięcie ręki nie było nic widać, ale oni poruszali się tak, jakby byli u siebie. Zbliżyli się do łóżka, w którym spał o. Pio. Tłum postaci, ciemniejszy niż otaczająca ciemność, stłoczył się nad jego głową. Zaczęli coś szeptać mu na ucho, obiecywać, przekonywać, perswadować. Po chwili zakonnik zerwał się z posłania. Nie był zaskoczony ani przerażony. Znali się przecież od lat...

Powitał swych nocnych gości jak zawsze wylewnie, czyli złajał ich głośno, a trzeba przyznać, że nie przebierał w słowach. Oni natomiast, widząc, że ich subtelna taktyka zawiodła, wrócili do starych i sprawdzonych metod. Część z nich rzuciła się na Świętego, obaliła go na ziemię i zaczęła się nad nim past wić, w tym czasie pozostali demolowali celę. W powietrzu latały książki, poduszki i krzesła. Nieznajomi wyli z radości, złorzeczyli, kpili i naśmiewali się ze swej ofiary. Nad ranem kiedy wszystkie odgłosy ucichły do pokoiku weszła Giuseppa, matka zakonnika. Przychodziła zawsze o tej samej porze, sprawdzić czy syn jeszcze żyje. Ojciec Pio leżał na ziemi, pobity i zakrwawiony, wśród nieopisanego bałaganu. Pomogła mu położyć się do łóżka. Płakała, a on próbował ją pocieszyć. Prosił, żeby się nie martwiła, chciał ją przekonać, że być może już więcej się nie pojawią. Zapewne sam bardzo chciał w to wierzyć, przypuszczał jednak, że przyjdą następnej nocy. I nie pomylił się… Nicpoń i spółka Mówił o nich "złoczyńcy", "dzikie bestie", "szkaradne gęby", o ich szefie wyrażał się równie fantazyjnie, nazywał go "nicponiem" "brodaczem", "bydlakiem". Tam skąd pochodzili nikt nie śmiałby nazywać ich w ten sposób. Byli przecież synami piekieł, demonami, a ich przywódca nie był jakimś tam nicponiem, ale szatanem, Lucyferem, tym, który przeciwstawił się Bogu i doprowadził do upadku człowieka. Patrząc jednak na sposoby ich działania, to zamiłowanie do tytułomanii wydaje się co najmniej przesadzone. Być może rację miał C. S. Lewis pisząc w "Listach starego diabła do młodego", że w piekle zapanował kryzys kadrowy. Dawni wyrafinowani kusiciele, mistrzowie intryg, stali się zwykłymi rzezimieszkami, bandziorami. Obecnie nic im nie wychodzi tak dobrze, jak solidne mordobicie, więc biją… Odkąd o. Pio przyjechał do Pietrelciny, a było to niecałe dwa lata wcześniej, dokładnie w 1909 r., przychodzili niemal codziennie. Maria Pennisi, jedna z mieszkanek Pietrelciny, opowiadała: "Widzieliśmy, że każdej nocy walczył z szatanem. Niekiedy dobiegający z jego pokoju łomot był tak głośny, że słychać go było na sporą odległość. Ileż razy w samym środku nocy jego sąsiedzi wychodzili z domów, przerażeni tym, co dobiegało do ich uszu". Ojciec Pio szczegółowo opisywał owe nocne zajścia w listach do swego kierownika duchownego, o. Agostino. Demony zrzucały go z łóżka, ciągały za włosy po pokoju, zrywały koszulę i biły po gołym ciele. Bicie miało osłabić wolę i wiarę Świętego a pokusy - dopełnić reszty. Diabeł pojawiał się już to jako młoda, tańcząca nago dziewczyna, już to jako jego kierownik duchowy, potrafił przybrać postać prowincjała, papieża Piusa X, Anioła Stróża, św. Franciszka, a nawet Najświętszej Marii Panny. Kiedy o. Pio miał wątpliwości, czy gość jest tym, za kogo się podaje, nakazywał mu powtórzyć słowa: "Pan Jezus jest moim Panem". Wówczas demon rejterował. Znikał, aby pojawić się w innej postaci. Być może diabły nie grzeszyły inteligencją, ale trzeba im przyznać, że ich wywiad działał bez zarzutu. Bardzo szybko zorientowały się, że o. Pio jest kimś wyjątkowym. Już jako kilkuletni chłopiec rozmawiał z Panem Jezusem, Aniołami. Te spotkania nie uszły uwadze piekła i jego wysłannicy zaczęli sprawdzać, z kim mają do czynienia. Ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że będąc małym dzieckiem panicznie bał się ciemności. "Jak tylko moja matka gasiła światło - opowiadał - nawiedzały mnie potwory, a ja płakałem. Gdy zapalała światło, uspokajałem się, bo one znikały. Kiedy je gasiła ponownie, wracały do mnie i ja znowu płakałem". Kilka lat później miały miejsce kolejne niezwykłe wydarzenia. Przykładowo, kiedy wracał ze szkoły do domu, jakiś mężczyzna, ubrany jak ksiądz, zagradzał mu drogę i nie chciał przepuścić. Wówczas pojawiał się bosy chłopiec, czynił znak krzyża i dziwna postać znikała. Mniej więcej w tym samym czasie Francesco (takie imię nosił przed wstąpieniem do zakonu) miał wizję, która, wyjaśnia wszystko, co miało go spotkać w przyszłości. Ukazała mu się bardzo dostojna postać i rzekła: "Chodź za mną, bo musisz walczyć jak mężny wojownik". Zaprowadziła go na rozległe pole. Tam po jednej stronie stali ludzie bardzo piękni, ubrani całkowicie na biało, a pod drugiej - szkaradne potwory w czerni. W pewnym momencie dowódca czarnych zastępów zaczął zbliżać się do niego, był to ogromny mężczyzna, sięgający głową chmur. Jaśniejąca postać zachęciła Francesca do walki z tym potworem, ale chłopiec chciał jej uniknąć. Usłyszał jednak: "Musisz walczyć! Odwagi! Pozostanę blisko ciebie i nie pozwolę, byś został pokonany". Walka toczyła się ze zmiennym szczęściem, ale z pomocąjaśniejącej postaci, która cały czas była u jego boku, odniósł zwycięstwo. Dostojna postać położyła na głowie Francesca koronę, podniosła go i powiedziała: "Inna, piękniejsza zostanie dla ciebie zachowana, jeśli będziesz walczył z tym bytem z ciemności… Będę blisko ciebie i pomogę ci, aby za każdym razem udało ci się go pokonać". Podobne doświadczenia miewali Ojcowie Pustyni, oni także często widzieli zastępy Aniołów stojące naprzeciw armii demonów, wiedzieli również, że jeśli odpowiedzą na Boże wezwanie, będą musieli niejeden raz stoczyć walkę, nie tylko o swoje zbawienie, ale także o życie innych. Diabelskie ataki nasiliły się z chwilą, gdy Francesco zdecydował się wstąpić do zakonu. W 1906 r., w czasie studiów w klasztorze Sant'-Elia a Pianisi, miało miejsce takie oto zdarzenie. Pewnej nocy, po jutrzni, o. Pio nie mógł zasnąć. Słysząc hałas z sąsiedniej celi, pomyślał: "Chyba brat Anastasio również cierpi na bezsenność". Wpadł na pomysł, aby zaprosić go na pogawędkę. Podszedł do okna i chciał zawołać przyjaciela, lecz głos zamarł mu w gardle: "Zobaczyłem jak ogromny pies wszedł przez okno - opowiadał po latach - a z jego pyska unosił się dym. Upadłem na łóżko i usłyszałem głos z wydobywający się głębi psa: »To on, to ten«. Podczas gdy ciągle leżałem, zwierzę skoczyło na parapet, stamtąd na dach i znikło". Zapewne nikt nie poznałby tej historii, ale następnego dnia o. Pio, ze znaną sobie prostodusznością, zaczął wypytywać braci, czy nie wiedzą, kto w okolicy ma dużego psa. Dodajmy: psa, który mówi. Dla o. Pio nie było w tym nic nadzwyczajnego. Jego kierownik duchowy, o. Agostino, zapytał go kiedyś, dlaczego nikomu się zwierzył, że rozmawia Aniołami, Panem Jezusem, Maryją. Odpowiedział wówczas, że zawsze uważał to za coś normalnego - był przekonany, że każdy ma takie doświadczenia. Równie tajemnicze co wizyty demonów, wydawało się pochodzenie dolegliwości, które prześladowały o. Pio od dzieciństwa. Było to często powracające zapalenie płuc, wysoka gorączka, zupełny brak łaknienia. Zdarzało się nawet, że lekarze nie mogli zmierzyć mu temperatury, gdyż termometr pękał, gdy tylko słupek rtęci osiągał poziom 45 stopni Celsjusza. Te dziwne przypadłości będą go nękać do końca życia, a medycyna nieodmiennie będzie wobec nich bezradna. Mówiono, że to taktyka demonów: skoro nie mogły zniewolić jego duszy, starały się zniszczyć jego ciało. Jakkolwiek by było, słabe zdrowie nie pozwalało mu w pełni poświęcić się zakonnemu życiu. Między innymi z tego powodu został wysłany w 1909 r. do rodzinnego domu w Pietrelcinie. Wiejski klimat miał pomóc wzmocnić osłabiony organizm. Wydawało się, że spędzi tam najwyżej kilka miesięcy. Rozłąka z zakonem trwała aż sześć lat. Być może to przypadek, ale w Pietrelcinie, gdzie był odcięty od wsparcia braci, miały miejsce najbardziej spektakularne ataki diabła.
Strona << | 1 | 2 | 3 | >>

Komentarze

Wyświetlanie Sortowanie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować. Zarejestruj lub zaloguj się
BHP DLA SŁUŻBY OKRESOWY, KURS PEDAGOGICZNY, KURS DLA SIP


Miałeś wypadek?Nie wiesz jak dochodzić swoich praw?


Kategorie


Ostatnie artykuły


ORANGE1


KUPAUTO


eBHP.pl

"SKLEP eBHP.pl"
sklep ebhp.pl

KUPUJ


Głosowanie

Jak często odwiedzasz nasz VORTAL ?

[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 970
Komentarzy: 0


FOTO


POZWOLENIA ZINTEGROWANE-HANDEL CO2


Doładuj telefon


Kodeks pracy


LISTA REFERENCYJNA


Katalog Dobrych Stron

Katalog dobrych stron - Dodaj.pl

Polecamy ebooki


TWÓJ WIRTUALNY INSPEKTOR BHP


Kalulator płac i nne


mBank


FLY



BHP-EKSPERT WARSZAWA 03-808 Warszawa ul. Mińska 25 (Biuro:w biurowcu POLSKIE ZAKŁADY OPTYCZNE S.A. BHP-EKSPERT KRAKÓW 31-545 Kraków ul. Mogilska 71A (Biuro:w budynku ZREMB S.A.- Obok Stacji Paliw STATOIL)

NIP 678-140-93-12 bhpekspert@pro.onet.pl Kraków (12)394-58-20 lub(12)411-26-45 Warszawa tel(22)389-79-87 faks (22)730-87-44 lub (0)501-215-470 Kielce (41) 351-40-94
tel.kom.(0)501-700-846 POLITYKA PRYWATNOŚCI Kierując dobrymi zwyczajami kupieckimi oraz zasadmi rzetelngo udostepniania i korzystania z serwisów internetowych informujemy,że strona jest monitorowana systemem LEGENHIT i możemy wykorzystać dane przedsiębiorstwa z którego serwera albo porzez serwer nastąpiło wejście na nasze strony internetowe. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody prosimy opuścić naszą stronę.
Tworzenie strony: 1.16490006447 sekund.